MENU
ZNACZNIKI
Hotel Bristol, rozebrany na przełomie lat 60 i 70-tych przy wlocie ul. Ozimskiej. Autor zdjęcia: J. Osuchowski.

Dodał: Cristoforo° - Data: 2009-12-02 14:00:41 - Odsłon: 1711
Rok 1958


Stał u zbiegu ulic Ozimskiej i Sempołowskiej, w miejscu szczególnie eksponowanym w panoramie widokowej z dzisiejszego placu Wolności. Budynek zbudowany zapewne w ostatnich latach XIX wieku, na co wskazywałaby jego eklektyczna architektura, mieścił w czasach przedwojennych hotel Monopol i hurtownię win Reinholda Buchala. Przedpole ciekawej architektonicznie ściany czołowej budynku zdobiła barokowa figura św. Jana Nepomucena, ta sama, która dziś stoi przed wejściem do klasztoru Franciszkanów.
Budynek hotelu przetrwał szczęśliwie czas wojny i już od pierwszych lat po wyzwoleniu finkcjonował jako pierwszy w Opolu hotel z restauracją. Uruchomiony w 1946 roku przez Juliana Chmielewskiego, repatrianta ze Stanisławowa, nazwie się Bristol, w 1950 roku przejmie go Społem i odtąd będzie to hotel Bristol z restauracją Zgoda. W latach 60. budynek będzie już bardzo stary i wyeksploatowany, zostanie uznany za nienadający się do odbudowy i opuszczony; a przy okazji zamierzonych korekt urbanistycznych na początku lat 70. ostatecznie rozebrany. Wtedy też z inicjatywy wojewódzkiego konserwatora zabytków Krystyny Jesionowskiej, osamotnioną figurę Nepomuka przeniesiono na jej dzisiejsze miejsce.
Obecnie dokładnie w tym samym miejscu stoi nowoczesny gmach będący siedzibą PZU.
Andrzej Hamada, "Hotel Bristol", Gazeta Wyborcza, Opole

  • /foto/378/378587m.jpg
    1895 - 1910
  • /foto/137/137025m.jpg
    1904
  • /foto/8783/8783821m.jpg
    1905 - 1909
  • /foto/7076/7076526m.jpg
    1910
  • /foto/4688/4688937m.jpg
    1911
  • /foto/137/137029m.jpg
    1912
  • /foto/4651/4651280m.jpg
    1928
  • /foto/5429/5429315m.jpg
    1963 - 1970
  • /foto/281/281837m.jpg
    1965 - 1970
  • /foto/6905/6905527m.jpg
    2017

www.allegro.pl

Poprzednie: Północna pierzeja Rynku Strona Główna Następne: pl. Wolności


kitapczy | 2021-03-05 19:37:28
Hotel "Bristol" znalazł upamiętnienie w artykule prasowym zamieszczonym w 1953 w polskiej prasie emigracyjnej pt. Hotel partyjny „Bristol” w Opolu (wyjątek z raportu uchodźcy). W Opolu odbudowano i odnowiono niewiele od 1945 r., „Bristol” atoli należy do tych nielicznych budynków, które w 1951 r. zostały całkowicie odrestaurowane. Przy tej okazji hotel wyposażono w nowe urządzenia, meble, dywany, firanki itd. tak, że obecnie jest on wcale nowocześnie i przyjemnie urządzony. Hotel ten znajdujący się przy ul. Ozimskiej, ma 12 jednoosobowych pokoi oraz 8 pokoi dwuosobowych. Wstęp do niego mają jedynie ludzie, którym specjalna legitymacja otwiera również drzwi do sklepu partyjnego na dawnej ulicy Spychalskiego, lub do kina przy ulicy Katowickiej. Personel skład się z doborowych partyjniaków, pozostających pod stałą opieką UB. UB znajduje się w Opolu przy ulicy Stalina, w budynku dawniejszej dyrekcji kolejowej. Tutaj to personel hotelowy musi regularnie, co dwa tygodnie, zdawać sprawozdania. Stawia się następujące pytania: Kto bywał w hotelu, jak często i z kim? Ile wynosiły rachunki? O czym mówiono? Widać z tego, że UB prowadzi dokładny wykaz gości i księgowość ich wydatków. Rozumie się samo przez się, że kontrola ta obejmuje również poglądy gości hotelu. Kierownikiem hotelu jest niejaki Rubinow, który jak się sam przyznaje, jest z pochodzenia Rosjaninem. Fach swój rozumie bardzo dobrze, rozporządzenia jego są trafne i mają sens. Poza czynnościami w hotelu wykonuje on szereg funkcyj w PZPR. Chodzą pogłoski, że za jego pośrednictwem docierają do UB wszystkie bez wyjątku wypowiedzi gości i że jemu przypisywany jest upadek niejednego „dostojnika”, który przy alkoholu w „czerwonym pokoju” był zbyt gadatliwy. T. zw. „czerwony pokój” jest salą konferencyjną hotelu. Postępowi towarzysze w Opolu są zdania, że „czerwony pokój” w „Bristolu” nadaje się do konferencji znacznie lepiej, aniżeli sale posiedzeń w domach partyjnych – to też schodzą się tutaj co wieczór. Hotel ten jest jednak nie tylko miejscem konferencji i restauracją dla partyjników. Partyjnicy przychodzą tu często ze swymi przyjaciółkami, aby się przenocować, lub zamawiają dziewczyny przez kelnerów. Zatrudnieni w „Bristolu” kelnerzy i pokojówki zarabiają po 320 - 380 zł. miesięcznie przy bezpłatnym utrzymaniu. Do tego należy doliczyć około 100 zł. miesięcznie płacone im przez UB za informacje i owe „zamówienia” dla „romantycznych” gości. Stałym gościem i duszą tego towarzystwa jest sowiecki konsul w Opolu, który zamieszkuje willę na końcu ulicy Ozimskiej. „Konferencje” z nim kończą się zazwyczaj na wypijaniu dużych ilości alkoholu. Rachunki płacą zawsze polscy towarzysze, a fama głosi, że jeszcze nikt nie prześcignął w piciu grubego, starego i jowialnego konsula.